Sale!
44,90 zł 24,90 zł
Wysyłka paczkomatem: 2-3 dni roboczych.
Do książki dołączana jest zakładka.
Uwaga! Opcja ,,Odbiór osobisty” dostępna tylko na terenie Jeleniej Góry (województwo dolnośląskie) i w okolicach.
18 in stock
Description
UWAGA: ZAMÓWIENIA Z DNI 18-26.08 ZOSTANĄ WYSŁANE 27.08 Z POWODU URLOPU
Pierwszy tom serii Radioaktywny domek dla lalek
Podzielony, ściśle pilnowany, wymuszający na swoich obywatelach określenie przynależności do religii. To Nowy Kraj, twór stworzony kilkadziesiąt lat po tragicznym rozłamie wiary.
W rejonie Rezydencja Sów mieszkańcy już kilka lat wcześniej usłyszeli o istocie Q. Jego pierwsi wyznawcy byli jednak tak egocentryczni, a ich przywódca tak szalony, że odeszli w zapomnienie. Została po nich jedynie książka, pamiętnik jednego z uczestników, w kółko powtarzający, że jest to dzieło zakazane, a przez wiedzę się cierpi. To historia, która może być przestrogą przed tym, jak tragicznie kończy się samo pragnienie bycia Kimś.
Przestrogą, a może też inspiracją.
Eleanor i jej znajomi to grupa, która dzięki wskazówkom z książki powoli rozpętuje w mieście nowe piekło. Ktoś im jednak z ukrycia pomaga. Tajemnicze Źródło, które inwigiluje ich osoby lepiej niż rząd Nowego Kraju, nie chcąc się ujawnić. Mimo że oni są wyjątkowo chętni, by znaleźć jego.
“Radioaktywny domek dla lalek” to książka, która nie znalazłaby się na mojej drodze, gdyby nie tysia i chyba nie skończę jej dziękować za to, że stwierdziła “ej Laura ta książka ma twój vibe”. I SERIO MA.
Znalazłam w tej historii coś swojego, ale wiem, że nie spodoba się ona każdemu. Jest to naprawdę specyficzna książka, którą albo pokochasz całym sercem, albo będziesz zawiedzonx.
Ja jestem oczywiście w tej pierwszej grupie, bo nie oszukujmy się, KOCHAM TRAUMATYCZNE KSIĄŻKI.
Fantastyka z lekko dystopijnym światem z bardzo mrocznym vibe? Dlaczego nie ma więcej takich książek….
Szarzy moralnie bohaterowie, którzy tylko we własnej historii są tymi dobrymi? KOCHAM.
Mam nadzieję, że tak jak w “All for the game” ta seria będzie mieć motyw found family… Bo naprawdę świetnie się czytało interakcje wszystkich bohaterów. Chyba na zawsze będę powtarzać jedną rzecz, która dla mnie w tego typu książkach jest ważna. PROGRES BOHATERA. Jego rozwój na przestrzeni historii, czy widać zmiany. Burzliwi i dynamiczni bohaterowie to ulubiony rodzaj postaci i tutaj dostajemy nieprzewidywalnych bohaterów, którzy mogą w jednym momencie pić herbatę, a w drugim zabić 10 osób.
Ale nie tylko za to zakochałam się w tej historii. Czymś co to spotęgowało był styl pisania autorki, który sprawił, że nie mogłam oderwać się od niej. Jest tak bardzo specyficzny, że aż cudowny i nieprzewidywalny.
Dużym plusem jest też to, że nie jest to bardzo trudna fantastyka i nie dostajemy na wstępie miliona dziwnych nazw. (Słownik z tyłu ZŁOTO)
KOCHAJMY DAVIDA. Dziękuje.